MGOPS zabiera głos po miesiącu milczenia. Wydali oświadczenie ws. odebrania dziecka
Dopiero wczoraj – 17 lipca 2025 roku – Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Lwówku Śląskim wydał oświadczenie w sprawie, która od niemal miesiąca budzi silne emocje zarówno lokalnie, jak i w całej Polsce. Chodzi o kontrowersyjne zabezpieczenie noworodka przez sąd rodzinny, które zostało nagłośnione w reportażu „TVP Reporterzy”, wyemitowanym na antenie TVP1 – 18 czerwca br.

Oświadczenie opublikowane przez MGOPS zaczyna się od jednoznacznego zdementowania najcięższych zarzutów:
„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej materiałami medialnymi jakoby Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Lwówku Śląskim podjął decyzję o wystąpieniu z wnioskiem do Sądu jedynie z uwagi na niepełnosprawność rodziców biologicznych. Ośrodek oświadcza, że taka interpretacja jest niezgodna z prawdą i krzywdząca zarówno dla naszej instytucji, jak i dla osób zawodowo zaangażowanych w ochronę dobra dziecka.”
MGOPS przekonuje, że część medialnych publikacji została oparta „na uproszczeniach, emocjonalnych osądach oraz niepełnych danych”, co – jak sugeruje instytucja – może wynikać z „chęci utrzymania określonej narracji”.
W dalszej części dokumentu Ośrodek przywołuje cztery kluczowe punkty:
1. „Ośrodek nie komentuje szczegółów spraw objętych tajemnicą zawodową, w szczególności tych, które dotyczą sytuacji dziecka i stanu zdrowia jego opiekunów.”
2. „Pracownicy MGOPS w Lwówku Śląskim działali i działają w zgodzie z obowiązującym prawem, zasadami etyki zawodowej oraz z uwzględnieniem dobra dziecka jako wartości nadrzędnej. Podjęta przez tut. MGOPS w Lwówku Śląskim decyzja w sprawie wystąpienia z wnioskiem do Sądu Rodzinnego kierowana była obawą o bezpieczeństwo małoletniego na podstawie wcześniej zebranych informacji o funkcjonowaniu rodziców biologicznych dziecka i przy współpracy z innymi instytucjami posiadającymi informacje na temat ich funkcjonowania i zdolności sprawowania opieki nad nowonarodzonym dzieckiem.”
3. „Instytucje pomocy społecznej podejmują decyzje na podstawie faktów, dokumentacji i obowiązujących procedur, a nie przekonań, emocji czy subiektywnych ocen.”
4. „Aktualnie rodzina objęta jest wsparciem asystenta rodziny, którego zadaniem jest prowadzenie działań wspierających oraz motywujących rodzinę do współpracy celem osiągnięcia stabilnej sytuacji życiowej rodziców biologicznych.”
Ośrodek zaapelował również do przedstawicieli mediów:
„Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Lwówku Śląskim apeluje do dziennikarzy, redakcji i twórców internetowych o rzetelność, odpowiedzialność i uczciwość w relacjonowaniu spraw dotyczących dzieci, rodzin i instytucji publicznych. Sprawy te są wyjątkowo wrażliwe i wymagają szczególnego wyważenia oraz respektowania zasady dobra dziecka jako wartości nadrzędnej.”
W tonie pełnym zaniepokojenia MGOPS ostrzega przed skutkami nierzetelnych przekazów medialnych:
„Tylko pełne, zrównoważone i potwierdzone informacje mogą służyć społecznemu dobru. W przeciwnym razie istnieje ryzyko wywołania społecznego napięcia, stygmatyzacji rodzin oraz zniszczenia zaufania do osób, które każdego dnia podejmują trudną, często niewidoczną, ale niezwykle odpowiedzialną pracę na rzecz ochrony najsłabszych.”
Na koniec Ośrodek podkreśla, że nie będzie ujawniać szczegółów sprawy, ale – jak zaznacza – nie wynika to z unikania odpowiedzialności:
„MGOPS w Lwówku Śląskim nie może i nie będzie komentował szczegółów sprawy – nie z powodu unikania odpowiedzialności, lecz z szacunku dla prawa, tajemnicy zawodowej oraz godności osób, których ta sprawa dotyczy.”
Choć oświadczenie zawiera wiele emocjonalnych i stanowczych akcentów, nie odpowiada na jedno z kluczowych pytań: dlaczego MGOPS wydał oświadczenie dopiero po miesiącu, podczas gdy wokół sprawy narastały kontrowersje, a w przestrzeni publicznej dominował głos jednej strony.
Marcel Wilk
A może nie wydawał oświadczenie pod wpływem emocji na szybko, tak jak to zostało przedstawione we wszystkich artykułach które dotyczyły tej sytuacji? Może chciał w sposób wyczerpujący i wyważony wypowiedzieć się tak by jak sami zaznaczyli nie zaszkodzić tej rodzinie bardziej i nie ujawniać informacji poufnych, które notabene można poczytać w komentarzach pod różnymi artykułami zamieszczanymi o tej rodzinie?
Bo jak na moje oko gdzie o Parze owej jest już gro artykułów to komentarze są mocno podzielone, od ludzi którzy rękami i nogami chcą im pomoc bo „tacy biedni i pokrzywdzeni” po komentarze tak mało przychylne że lepiej nie przytaczać ich.
Jakieś powody o odebraniu dziecka musiały zaistnieć. Nigdy w życiu nie chciałabym pracować w MGOPS i radzić sobie z różnicowanym społeczeństwem. Codziennie przejeżdżam koło tej instytucji i dostrzegam ludzi „ nieporadnych życiowo „ dla których pójście do MGOPS wielu przypadkach otrzymanie zapomogi to sukces , no bo po co pracować. Nie piszę o ludziach schorowanych ale o ludziach , którzy mają problemy z alkoholem.