Groźne zdarzenie na DW364 między Lwówkiem Śl. a Bielanką – ciężarówka wywrócona w lesie. Są utrudnienia w ruchu
Wczesnym popołudniem na drodze wojewódzkiej nr 364 (DW364), na odcinku prowadzącym z Lwówka w stronę Bielanki, doszło do bardzo poważnego zdarzenia drogowego z udziałem samochodu ciężarowego typu wywrotka. Jak wynika z pierwszych relacji świadków oraz zdjęć z miejsca wypadku, pojazd przewożący sypki ładunek wypadł z drogi i przewrócił się do pobliskiego lasu.

Wszystko wskazuje na to, że do wypadku doszło na prostym, ale gęsto zalesionym odcinku trasy. Kierujący ciągnikiem siodłowym marki Volvo, z nieustalonych jeszcze przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Ciężarówka zjechała z jezdni na lewe pobocze, taranując krzaki i wjeżdżając w ścianę lasu.
Na zdjęciu wyraźnie widać dramatyczny przebieg zdarzenia. Lewa strona zdjęcia pokazuje kabinę ciągnika Volvo, która stoi na skraju drogi, wgnieciona w zarośla, co sugeruje silne uderzenie. Prawa strona fotografii ukazuje natomiast naczepę-wywrotkę leżącą całkowicie na boku, w głębi lasu, z podwoziem uniesionym ku górze i kołami skierowanymi w stronę nieba. Skrzynia ładunkowa uległa rozszczelnieniu, w wyniku czego część sypkiego ładunku (prawdopodobnie żwir lub kruszywo) rozsypała się na ziemię między drzewami.


Szczegóły dotyczące przebiegu tego zdarzenia oraz stanu zdrowia kierowcy przekazała policja. Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji we Lwówku Śląskim, Olga Łukaszewicz, tak opisuje sytuację:
„47-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego oznajmił, że w tym terenie leśnym wyskoczyła mu zwierzyna na drogę i on po prostu odruchowo odbił kierownicą. W momencie, kiedy złapał już pobocze, no pociągnęło mu ten pojazd wraz z naczepą. Naczepa została przewrócona do góry kołami, a ten ciągnik siodłowy się odczepił. Więc on tym ciągnikiem po prostu tylko wjechał do rowu, nic mu się na szczęście nie stało. Mężczyzna był trzeźwy. No i na chwilę obecną tam występują utrudnienia w ruchu i będą jeszcze długo występowały, bo samo samo po prostu zabranie tego żwiru, który się tam, tych kamieni, które się wysypały, no i zabranie tego pojazdu ciężarowego z naczepą, no to jeszcze troszkę potrwa i odbywa się tam ruch wahadłowy.”
Na miejscu wciąż trwają intensywne działania. Choć kierowca nie odniósł obrażeń, usunięcie skutków wypadku wymaga zaangażowania ciężkiego sprzętu. Służby pracują nad postawieniem wywróconej naczepy na koła oraz zebraniem wysypanego materiału.
Kierowcy podróżujący trasą DW364 między Lwówkiem a Bielanką muszą liczyć się z dużymi opóźnieniami – wprowadzony ruch wahadłowy może potrwać jeszcze co najmniej kilka godzin. Służby apelują o ostrożność i, w miarę możliwości, wybieranie tras alternatywnych.