W Gryfowie Śląskim za informację publiczną trzeba będzie płacić? Burmistrz wydaje specjalny cennik

Mieszkańcy oraz dziennikarze pytający o wydatkowanie gminnych pieniędzy w Gryfowie Śląskim mogą spotkać się z niespodzianką – rachunkiem do zapłaty. Burmistrz Daniel Koko wydał specjalne zarządzenie, w którym wprowadził cennik przeliczający czas pracy urzędników na opłaty za udostępnienie informacji publicznej. Zmiana przepisów zbiega się w czasie z batalią naszej redakcji o ujawnienie gminnych wydatków.

13 sierpnia 2026 r. Burmistrz Gminy i Miasta Gryfów Śląski podpisał Zarządzenie Nr 79/2026 w sprawie zasad ustalania i pobierania opłat za udostępnianie informacji publicznej. Dokument wprowadza sformalizowaną procedurę naliczania opłat wnioskodawcom w przypadkach, gdy urząd uzna, że realizacja wniosku generuje „dodatkowe koszty” lub wymaga „przetworzenia”.
Wzór na opłatę za pracę urzędnika
Zgodnie z nowym zarządzeniem, koszty pracy pracowników urzędu będą wyliczane według specjalnego wzoru: O = T x ISZ.
- O to wysokość opłaty z tytułu dodatkowego kosztu pracy,
- T oznacza rzeczywisty czas pracy urzędnika wyrażony w godzinach (rozliczany z dokładnością do 15 minut),
- ISZ to koszt jednej godziny pracy wynikający z indywidualnej stawki zaszeregowania danego pracownika.
Jeśli nad przygotowaniem odpowiedzi będzie pracowało kilku urzędników, koszty ich roboczogodzin będą sumowane. Do kwoty końcowej urząd doliczy również koszty materiałów, nośników danych, kserokopii czy przesyłek. Zgodnie z zarządzeniem, wnioskodawca przed otrzymaniem dokumentów dostanie powiadomienie o szacowanej kwocie i dostanie 14 dni na zmianę wniosku, jego wycofanie lub zaakceptowanie opłaty.
Jawność za pieniądze?
Co do zasady udostępnianie informacji publicznej w Polsce jest bezpłatne. Ustawodawca przewidział możliwość pobierania opłat jedynie w wyjątkowych sytuacjach, gdy urząd ponosi rzeczywiste koszty materialne (np. zakup pendrive’a czy wydruk setek stron dokumentów). Obciążanie obywateli kosztami etatowej pracy urzędników wyszukujących dokumenty w archiwum budzi poważne wątpliwości prawne – zadania te są przecież finansowane z podatków mieszkańców.
Przypadek czy reakcja na pytania redakcji?
Bardzo prawdopodobne, że nagłe wprowadzenie tego „cennika” ma bezpośredni związek z faktem, że Burmistrz od ponad roku unika odpowiedzi na wniosek Redakcji Lwówek24 dotyczący ujawnienia wydatków gminy (w tym na artykuły spożywcze) oraz rejestru nagród przyznanych pracownikom urzędu.
Mimo że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze już czterokrotnie uchylało decyzje odmowne Burmistrza i nakazywało ponowne rozpatrzenie sprawy, urząd nadal szuka nowych sposobów na zablokowanie dostępu do danych. Nowe zarządzenie wygląda na próbę stworzenia kolejnej bariery – tym razem finansowej – która ma wywołać tzw. „efekt mrożący” i zniechęcić dziennikarzy oraz mieszkańców do dopytywania o finanse gminy.
Redakcja Lwówek24 nie zamierza odpuścić tematu i będzie weryfikować legalność nowych procedur na drodze prawnej. Do sprawy będziemy wracać.