Są plany budowy farmy fotowoltaicznej w Płóczkach. Mieszkańcy chcą wstrzymać inwestycję, złożyli petycję do Burmistrza
Do Urzędu Gminy i Miasta w Lwówku Śląskim wpłynęła petycja mieszkańców Płóczek Górnych oraz okolicznych sołectw. Ludzie domagają się natychmiastowego wstrzymania procedur administracyjnych związanych z planowaną budową wielkopowierzchniowej elektrowni fotowoltaicznej oraz przemysłowych magazynów energii. „Działamy w poczuciu odpowiedzialności za wspólne dobro” – piszą zaniepokojeni obywatele.

Dokument, który wpłynął do magistratu w połowie maja 2026 roku , to wyraz głębokiego sprzeciwu lokalnej społeczności wobec przekształcenia urokliwych terenów Pogórza Izerskiego w strefę przemysłową. Inwestycja ma powstać w bezpośrednim sąsiedztwie Płóczek Górnych , co zdaniem podpisanych pod petycją zniszczy unikalne walory przyrodnicze i turystyczne regionu.
Ciężki przemysł w sercu turystycznego raju
Mieszkańcy w swoim apelu do Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski punktują kluczowe zagrożenia, jakie niesie za sobą realizacja tego projektu:
- Zniszczenie szlaków turystycznych: Planowana instalacja ma powstać w bezpośrednim otoczeniu dwóch ważnych tras – szlaku żółtego (Pławna Dolna – Gradówek) oraz szlaku niebieskiego (Lwówek Śląski – Lubań). Przemysłowy charakter magazynów energii i rozległe farmy paneli zeszpecą krajobraz, który dotąd przyciągał pieszych i rowerzystów.
- Zagrożenie dla bioróżnorodności: Tereny wokół Płóczek Górnych to obszary o wysokiej wartości przyrodniczej. Wielkopowierzchniowa zabudowa przemysłowa naruszy lokalny ekosystem i zniszczy siedliska zwierząt.
- Konflikt strategii rozwoju: Gmina Lwówek Śląski od lat buduje swoją markę w oparciu o turystykę, rekreację oraz dziedzictwo historyczne. Ulokowanie ciężkiego przemysłu energetycznego w takim miejscu stoi w jawnej sprzeczności z tymi planami i uderzy w lokalną agroturystykę.
Strach przed hałasem i pożarami
Autorzy petycji zwracają również uwagę na bezpośrednią uciążliwość inwestycji dla osób mieszkających w pobliżu. Bliskie sąsiedztwo zabudowań rodzi uzasadnione obawy o codzienny komfort i bezpieczeństwo.
„Inwestycja tej wielkości w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych wsi Płóczki Górne budzi uzasadnione obawy mieszkańców co do hałasu (praca falowników, transformatorów, systemów chłodzenia), zagrożenia pożarowego i związanego z nim zanieczyszczenia środowiska, a także spadku wartości okolicznych nieruchomości”.
Mieszkańcy wspominają także o tzw. efekcie olśnienia oraz migotania światła, które negatywnie wpłyną na codzienne życie w sołectwie.
Mieszkańcy żądają dialogu i alternatyw
Największy żal lokalna społeczność ma jednak o sposób, w jaki sprawa jest procedowana. Ludzie czują się zaskoczeni skalą planowanych zmian i wprost zarzucają decydentom brak wystarczających, jawnych i rzetelnych konsultacji społecznych.
W oficjalnym piśmie skierowanym do burmistrza sformułowano trzy konkretne żądania:
- Przeprowadzenie ponownej analizy wpływu inwestycji na środowisko i turystykę, opartej na niezależnych ekspertyzach.
- Zorganizowanie otwartego spotkania z mieszkańcami, na którym władze i inwestor przedstawią szczegółowe plany i odpowiedzą na pytania.
- Znalezienie alternatywnej lokalizacji dla farmy i magazynów energii – z dala od cennych przyrodniczo terenów oraz ludzkich skupisk.
Pod petycją podpisały się dziesiątki osób z Płóczek Górnych, Płóczek Dolnych oraz okolic. Sygnatariusze wyrażają nadzieję, że jako gospodarz gminy, Burmistrz uszanuje głos mieszkańców i podejmie decyzję służącą zrównoważonemu rozwojowi regionu, z poszanowaniem natury. Do tematu będziemy wracać, gdy tylko Urząd Gminy i Miasta odniesie się do złożonego protestu.