Stadion we Wleniu zostanie wyremontowany. Miliony na odbudowę i rozwój sportu
Dzisiejszy poranek na Stadionie Miejskim we Wleniu przyniósł przełomowe wieści dla lokalnej społeczności sportowej. O godzinie 10:30, w otoczeniu zniszczonej przez żywioł infrastruktury, Wiceminister Sportu i Turystyki Piotr Borys przekazał decyzję o przyznaniu blisko 2 milionów złotych na przywrócenie obiektu do życia.

To była konferencja pełna konkretów, ale i emocji. Stadion we Wleniu, położony w malowniczym, choć trudnym hydrologicznie miejscu, stał się symbolem walki z żywiołem. Jak podkreślił Wiceminister Piotr Borys, przekazane dziś wsparcie to fundament nowej przyszłości klubu:

„To jest bardzo ważny dzień dla Wlenia i przede wszystkim dla sportu. Dlatego, że w dniu dzisiejszym przekazujemy decyzję o przekazania środków finansowych. Dokładnie 1 958 000 zł na budowę tego miejsca, czyli w głównej mierze części płytach, a przede wszystkim część szatniowej zniszczonej po powodzi” – ogłosił minister, dodając, że odbudowa infrastruktury jest priorytetem resortu.
Architektura odporna na wodę
Kluczowym wyzwaniem dla gminy jest fakt, że stadionu nie można przenieść. Obiekt musi pozostać w swojej dotychczasowej lokalizacji, co wymusza nowatorskie podejście do odbudowy. Burmistrz Wlenia, Artur Zych, wyjaśnił, że planowane prace nie będą jedynie „kosmetyką” po stratach, ale gruntowną modernizacją zabezpieczającą przed przyszłymi zalaniami:

„Z tych pieniędzy teraz zrobił ciągi pierwsze zrobimy także przede wszystkim uodpornienie tej naszej przebieralni na jeżeli chodzi o powódź, myślę, że tak, żeby podnieść tą część zasadniczą na tyle wysoko, żeby żadne powódź już nie zalała tego miejsca, ponieważ no problemem Wlenia problem polega na tym, że my tego boiska nigdzie nie możemy przenieść. Nie mamy takich terenów na tyle, musi to tutaj zostać, ale musi być dostosowane do warunków takich, które pozwolą nam już więcej nie odbudowywać po powodzi.” – tłumaczył gospodarz gminy.
Orlik – marzenie, które staje się realne
Podczas spotkania wielokrotnie wracał temat budowy Orlika, który miałby powstać na gminnym terenie tuż obok obecnego boiska. Dla klubu Pogoń Wleń, który obecnie musi szukać miejsc do treningu w sąsiednich miejscowościach, jest to inwestycja kluczowa. Prezes klubu, Iwona Kobierecka, nie kryła radości z deklaracji płynących z ministerstwa:

„Najważniejsza informacja, która były na budowę Orlika to jest coś na to my czekamy bardzo długo jako gmina nie jako klub jako gmina, bo korzystać z Orlika w gminie Wleń musimy się posiłkować gminami ościennymi” – mówiła prezes Kobierecka. Przypomniała również, jak trudna sytuacja panowała na stadionie tuż po przejściu fali: „W szatni mieliśmy 2 m 80 cm wody, więc nie było szans na to, żeby wejść od razu po powodzi”.
Obecnie klub zrzesza 86 dzieci – od pięcioletnich „skrzatów” po drużynę seniorów. Nowoczesna baza ma być dla nich magnesem i szansą na profesjonalne szkolenie. Wiceminister Borys zaznaczył, że ministerstwu zależy na tym, by każda gmina w Polsce miała dostęp do takiej infrastruktury:
„Chcemy, aby ta infrastruktura służyła szkoleniu dzieci młodzieży, aby ona pomagała. Czy możemy sobie wyobrazić dzisiaj odbudowany ten stadion we Wleniu i w perspektywie również powstanie powstanie Orlika ze sztuczną nawierzchnią? Co tak naprawdę znakomicie uzupełnia bazę sportową i także jak magnes przyciąga drużyny do Wlenia”.
To dopiero początek wsparcia
Wizyta Piotra Borysa zakończyła się optymistycznym akcentem. Oprócz dzisiejszej dotacji na stadion miejski, pod lupą resortu są już kolejne potrzeby gminy. Gmina Wleń złożyła wnioski na odbudowę boiska w Pilchowicach oraz obiektów przedszkolnych, które aktualnie przechodzą proces oceny. Wszystko wskazuje na to, że sport we Wleniu po trudnych chwilach powodziowych wejdzie w nową, bezpieczniejszą erę.
Marcel Wilk
Orlik imienia Artura Zycha – to by było coś. Byłoby kopane.