Rok po powodzi. Szkoła we Wleniu wciąż czeka na odbudowę
Mija rok od katastrofalnej powodzi we Wleniu. Choć część prac remontowych udało się przeprowadzić, szkoła wciąż funkcjonuje w trudnych warunkach. Zespół Szkół imienia Jadwigi Śląskiej nie został odbudowany, a brak pieniędzy uniemożliwia zakończenie inwestycji.

Aula prawie gotowa, ale sala gimnastyczna „jeszcze w lesie”
„Aula, która była w czasie powodzi bardzo uszkodzona, będzie oddana, myślę, że z końcem września do użytku. Ale sala gimnastyczna i nowa część, która miałaby zabezpieczyć przed powodzią elementy, które były zalewane, niestety jeszcze są w lesie” – mówi burmistrz Wlenia, Artur Zych w Rozmowie z TVP Wrocław
W miejskiej kasie wciąż brakuje 7 mln zł na dokończenie remontu. – „Planujemy rozpocząć ten rok z nutą lekkiego smutku, ponieważ nie mamy ani przestrzeni, w której dzieci mogłyby w pełni odpowiednio funkcjonować, ani też planów finansowania na tę chwilę, abyśmy mogli w sposób konkretny sfinansować całość zadania” – tłumaczy Magdalena Panek, zastępca kierownika działu inwestycyjnego Urzędu Miasta we Wleniu w Rozmowie z TVP Wrocław
Szkoła działa, ale w ograniczonym zakresie
Na ukończeniu jest remont auli, w której rok temu woda sięgała ponad dwóch metrów. Jednak odbudowa sali sportowej stoi w miejscu.
– „Trwa to długo i myślę, że chcielibyśmy, żeby jak najszybciej się skończyło i żebyśmy mogli już normalnie pracować, a szkoła działała i funkcjonowała jak dawniej” – podkreśla Karolina Sztyla, zastępca dyrektora Zespołu Szkół w Rozmowie z TVP Wrocław.
Kotłownia w ruinie, miasto bez wsparcia
Kolejnym problemem jest niesprawna instalacja grzewcza. Tymczasowy piec działa od poprzedniej zimy, ale cała kotłownia wymaga przebudowy. – „Wymyśliliśmy, że mogą to być pompy ciepła, takie dość specyficzne, które nie są drogie w użytkowaniu. Ale koszt tej inwestycji to około 4–5 milionów złotych. Były jakieś zapewnienia, że będzie taka możliwość, ale dzisiaj wszystko jakoś ucichło” – tłumaczy burmistrz Artur Zych.
Sytuacja szkoły we Wleniu jest symbolem problemów, z jakimi borykają się placówki na Dolnym Śląsku po ubiegłorocznych powodziach. Brak funduszy, brak nauczycieli i prowizoryczne rozwiązania sprawiają, że dzieci uczą się w trudnych warunkach.
Prowizorka trwa, a miasto wciąż czeka na realne wsparcie finansowe, które pozwoliłoby przywrócić szkołę do pełnego funkcjonowania.
Marcel Wilk na podstawie TVP Wrocław