Najpierw „żadnych planów”, a jednak 22 wiatraki po 300 metrów? Kontrowersje w gminie Lwówek Śl.
Jeszcze 11 września 2025 r. mieszkańcy mogli czuć się spokojni. W odpowiedzi na pytania o możliwość budowy farmy wiatrowej, Burmistrz Lwówka Śląskiego napisał:
„Gmina nie planuje żadnej inwestycji związanej z budową turbin wiatrowych. Obecnie nie toczy się żadna procedura administracyjna w tej sprawie, nie został również złożony żaden wniosek dotyczący tego typu inwestycji. (…) Nie są również prowadzone żadne rozmowy z potencjalnym inwestorem”.
Kilka dni później, 17 września, w kolejnym piśmie od tej samej gminy pojawiły się jednak zupełnie inne informacje. Burmistrz przyznał:
„Jednocześnie informuję, że firma Eurowind Energy Sp. z o.o. złożyła dwa wnioski:
- wniosek w ramach procedury sporządzenia planu ogólnego gminy i miasta Lwówek Śląski dot. możliwości lokalizacji instalacji OZE (w tym elektrowni wiatrowych i elektrowni słonecznych wraz z towarzyszącą infrastrukturą) w granicach obrębów Ustronie, Zbylutów, Skorzynice, Chmielno, Bielanka, Włodzice Wielkie oraz Gaszów;
- wniosek o sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zakresie lokalizacji OZE w rejonie miejscowości Ustronie, Zbylutów, Skorzynice, Chmielno, Bielanka, Włodzice Wielkie oraz Gaszów, w ramach której planuje się lokalizację 22 wież o maksymalnej wysokości 300,0 m n.p.t.”**.
Sponsoring a inwestycja
Na tym nie koniec. W piśmie z 11 września urząd potwierdził, że Eurowind Energy wsparła gminne Dożynki:
„Firma Eurowind Energy zadeklarowała wsparcie finansowe w wysokości 7.000,00 zł, które zostało przekazane Kołu Gospodyń Wiejskich ‘Bogata Chata’ w Dłużcu w celu pokrycia kosztów wynajmu zespołu muzycznego podczas Dożynek Gminnych”.
Dzięki temu logo inwestora pojawiło się na plakatach i stoisku promocyjnym.
Co mówi prawo?
Zgodnie z tzw. ustawą wiatrakową, turbiny mogą powstać tylko wtedy, gdy przewiduje to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Procedura wymaga konsultacji społecznych, decyzji środowiskowych i zachowania minimalnych odległości od zabudowań.
Na dziś urząd twierdzi, że żadna procedura nie jest prowadzona. Ale fakty są takie: wnioski inwestora leżą już na biurkach urzędników, a dokumenty mówią o 22 turbinach po 300 metrów – czyli konstrukcjach wyższych od Pałacu Kultury i Nauki.
Mieszkańcy dowiadują się ostatni?
Czy mieszkańcy nie powinni być poinformowani od razu, że takie wnioski istnieją? Dlaczego 11 września urząd zapewnia, że „nie został złożony żaden wniosek”, a 17 września ujawnia szczegóły projektów obejmujących kilka wsi?
Na razie Eurowind Energy czeka na decyzje planistyczne. Gmina uspokaja, że „nic się nie dzieje”. Ale dokumenty pokazują coś innego – a pytania o transparentność i szczerość w relacji z mieszkańcami pozostają bez odpowiedzi.
Mieszkańcy mogli czuć się spokojni? A co teraz nie mogą? Wiatraki to przyszłość!
Dawidek sprzedał się na dozynkach…Dali 7 tys i Dawidek happy …także ludzie w naszych wioseczkach będą wiatraczki
Zamienił stryjek siekierke na kijek …
Niech burmistrz wiatraki stawia sobie pod medvita !
Okropna jest jakość tego artykułu. Nawet nie próbujecie obiektywnie spojrzeć na wiatraki. Szkoda że zamiast rzetelnej, małej gazety mamy upstrzony reklamami portal, skupiający się na wytykaniu błędów władzom lokalnym. Trochę etyki dziennikarskiej by Państwu nie zaszkodziło.
to nie chodzi o obiektywne spojrzenie ale ze ciagle na facebooku buemistrrza mozemy znalezc wpis wiatraki beda jak beda chcieli tego mieszkancy, a jakos nie bylo zadnych rozmow, referendum, nic.
Chyba już tego wpisu nie ma. Albo mi się wydaje. Idioci nie rozumieją chyba ile to jest 300 metrów wysokości i jakie to będą ogromne łopaty. To będzie słychać na pewno. Brat mieszka w okolicy takiego cuda i wiem co mówię. We Lwówku niech stawiają.
Wczoraj polowanie na leśna zwierzynę,dzisiaj urywanie skrzydełek dla ptaszków przez wiatraki
No i co z tego uważacie że lepsza i tańsza jest energia z węgla brunatnego z Bogatyni
Proszę cię poczytaj dokładnie o wiatrakach , energia wcale nie jest tańsza . Po drugie to jest duńska firma i tak zysk idzie za granicę.My też płacimy podatki za ziemię a nikt nie bierze nas pod uwagę.