Klecza w gminie Wleń gościła zawodników biegów na orientację
Weekend w miejscowości Klecza w gminie Wleń upłynął pod znakiem dużych emocji sportowych i rywalizacji na wysokim poziomie. Od piątku do niedzieli odbywały się tam Międzynarodowe Zawody w Biegu na Orientację „Tajemnice Dolnego Śląska”, które przyciągnęły ponad 400 zawodników z całej Polski.
Klecza stała się w tym czasie areną zmagań, w których liczyła się nie tylko dobra kondycja, ale przede wszystkim umiejętność szybkiego podejmowania decyzji, koncentracja i orientacja w terenie. Zawody miały charakter międzynarodowy i zgromadziły zarówno doświadczonych sportowców, jak i młodych zawodników walczących o miejsce w krajowej czołówce.


Program wydarzenia był wyjątkowo bogaty i wymagający. Uczestnicy rywalizowali m.in. w biegu sprinterskim w formule Knock Out, w zawodach zaliczanych do Światowego Rankingu WRE, a także w eliminacjach do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy Juniorów. Każda z konkurencji wymagała innego podejścia i pełnego skupienia od startu do mety.


Zawody odbywały się pod honorowym patronatem burmistrza Miasta i Gminy Wleń, Artura Zycha, co podkreślało ich rangę oraz znaczenie dla promocji regionu. Organizatorzy i samorządowcy zgodnie wskazywali, że wydarzenie nie tylko popularyzuje biegi na orientację, ale również przyciąga turystów i sportowców do gminy.


Na zakończenie imprezy odbyła się uroczysta dekoracja najlepszych zawodników. Nagrody wręczali burmistrz Artur Zych, radna sejmiku wojewódzkiego Ewa Kocemba, radny sejmiku wojewódzkiego Krzysztof Mróz oraz nadleśniczy z Lwówka Śląskiego Tomasz Jankowski.
Krzysztof Mróz podkreślił, że biegi na orientację należą do wyjątkowo wymagających dyscyplin, łączących wysiłek fizyczny z koniecznością szybkiego myślenia w terenie. Zaznaczył również, że poziom zawodów był bardzo wysoki, a wszystkim uczestnikom należą się gratulacje za sportową postawę.
Burmistrz Artur Zych zapowiedział natomiast, że zawody „Tajemnice Dolnego Śląska” powrócą do gminy Wleń w przyszłym roku, co z pewnością ucieszy zarówno zawodników, jak i kibiców.
fot. Krzysztof Mróz