Ernest Z. tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora

Znany dolnośląski adwokat Ernest Z., wobec którego Prokuratura Regionalna we Wrocławiu prowadzi śledztwo dotyczące poważnych przestępstw gospodarczych i oszustw, spędzi najbliższe trzy miesiące za kratami. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia uwzględnił wniosek śledczych i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Informację tę potwierdził dziennikarz śledczy TVN Grzegorz Głuszczak.
Sprawa od początku budzi ogromne emocje i szeroki odzew opinii publicznej oraz środowiska prawniczego. Przypomnijmy, że działania organów ścigania ruszyły po dynamicznej akcji Centralnego Biura Śledczego Policji, w ramach której doszło do zatrzymań i przeszukania kancelarii.
Mechanizm przestępstwa i zarzuty
Śledczy zarzucają Ernestowi Z. popełnienie szeregu przestępstw na szkodę jego własnych klientów, a także instytucji finansowych i ubezpieczeniowych. Według ustaleń prokuratury mechanizm działania adwokata polegał m.in. na:
- Wprowadzaniu w błąd banków, ubezpieczycieli oraz komorników co do posiadania przez niego uprawnień do bezpośredniego inkasowania pieniędzy należnych klientom,
- Przerabianiu dokumentów pełnomocnictw (lub zlecaniu tego innym osobom) tak, aby widniało w nich prawo do odbioru gotówki,
- Przelewaniu wyłudzonych środków – szacowanych łącznie na przeszło pół miliona złotych – na własne konta zamiast na rachunki pokrzywdzonych.
Dlaczego areszt?
Prokuratura domagała się odizolowania podejrzanego, wskazując na obawę matactwa oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa. Przy zarzutach obejmujących fałszowanie dokumentów i ukierunkowanych na wyprowadzanie cudzych pieniędzy, sąd nie miał wątpliwości, że pozostawienie podejrzanego na wolności mogłoby zagrozić dalszym czynnościom procesowym. Warto nadmienić, że tymczasowy areszt jest środkiem zabezpieczającym, a nie wyrokiem skazującym, jednak obrońca podejrzanego ma teraz prawo złożyć zażalenie na tę decyzję. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Klienci zostali bez pomocy
Zatrzymanie adwokata i zamknięcie jego kancelarii wywołało falę niepokoju wśród jego klientów. Wiele osób, których sprawy prowadził Ernest Z., z dnia na dzień zostało pozbawionych kontaktu z pełnomocnikiem i dostępu do dokumentacji.
W tej sytuacji kluczowe staje się teraz stanowisko Okręgowej Rady Adwokackiej, od której oczekuje się pilnego wyznaczenia zastępców prawnych do przejęcia prowadzonych spraw oraz wskazania kanałów pomocy dla zdezorientowanych klientów.