Na ulicy Gryfowskiej w Lwówku Śląskim pojawił się nowy obiekt, który na pierwszy rzut oka przypomina dobrze znany kierowcom fotoradar. Jednak w rzeczywistości ten niepozorny słupek nie pełni swojej standardowej funkcji – nie mierzy prędkości ani nie rejestruje wykroczeń drogowych. Zaskakującym faktem jest to, że ten „fotoradar” to w rzeczywistości… karmnik dla ptaków!

Reklama

Celem instalacji tego nietypowego urządzenia jest zmuszenie kierowców do zwolnienia. Kształtem i kolorem przypomina on klasyczny fotoradar, co naturalnie skłania osoby prowadzące pojazdy do zdjęcia nogi z gazu, sądząc, że mogliby otrzymać mandat za zbyt szybką jazdę. Jednak zamiast radarowej technologii, wewnątrz „fotoradaru” znajdują się zasoby jedzenia dla ptaków, przyciągając skrzydlatych mieszkańców Lwówka Śląskiego.

Niezależnie od opinii, projekt fotoradaru-karmnika jest ciekawym eksperymentem. To kreatywny sposób na zwrócenie uwagi na problem nadmiernej prędkości, jednocześnie promując ochronę przyrody. Pytanie jednak, czy takie rozwiązania powinny być szerzej stosowane, a jeśli tak, to jak można je udoskonalić?

Byłeś świadkiem czegoś podobnego?
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat
Czy fotoradar może karmić ptaki? W Lwówku Śląskim to możliwe!
fot. M. Wilk / lwowek24.pl

A co Państwo sądzą o tej inicjatywie? Czy takie nietypowe działania mają szansę skutecznie wpłynąć na bezpieczeństwo na drodze? Czy może jednak fałszywe fotoradary to niewystarczający środek, by realnie zmniejszyć prędkość kierowców?

Marcel Wilk