Przyjechał pomóc krewnemu, sam trafił w ręce policjantów

Niecodzienny finał miała środowa kontrola drogowa przeprowadzona przez policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego lwóweckiej komendy. Mundurowi zatrzymali 20-latka jadącego motorowerem bez kasku i wymaganych uprawnień. Gdy na miejsce przyjechał jego wujek, aby zabezpieczyć pojazd, okazało się, że 42-latek jest poszukiwany listem gończym.
W środę policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, pełniąc służbę na ulicy Gryfowskiej, zwrócili uwagę na mężczyznę poruszającego się motorowerem bez kasku ochronnego.
Mundurowi zatrzymali kierującego do kontroli. Jak się okazało, 20-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego nie tylko nie posiadał wymaganego kasku, ale również nie miał uprawnień do kierowania tego rodzaju pojazdem.
W związku z zakazem dalszej jazdy mężczyzna skontaktował się ze swoim wujkiem, którego poprosił o przyjazd na miejsce i zabezpieczenie motoroweru.
Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Policjanci sprawdzili w policyjnych systemach również dane 42-letniego mężczyzny, który przyjechał po pojazd. Ku zaskoczeniu mundurowych okazało się, że jest on osobą poszukiwaną listem gończym celem odbycia kary 6 miesięcy pozbawienia wolności.
42-latek został zatrzymany i najbliższe miesiące spędzi w zakładzie karnym.
Ta interwencja po raz kolejny pokazuje, że nawet rutynowa kontrola drogowa może zakończyć się w zupełnie nieoczekiwany sposób.
młodszy aspirant Olga Łukaszewicz
Komenda Powiatowa Policji w Lwówku Śląskim