Wiceburmistrz Gryfowa złożyła niepełne oświadczenie majątkowe. Urzędnicy podmieniają je dopiero po półtora roku

Biurokracja bywa bezwzględna. Gdy zwykły obywatel popełni najmniejszy błąd formalny w urzędowym piśmie, machina administracyjna potrafi bezlitośnie odrzucić wniosek. Co dzieje się jednak, gdy kluczowy dokument bez wymaganego podpisu składa sama Wiceburmistrz / Sekretarz Gminy, a sprawą zaczynają interesować się media? W Urzędzie Gminy i Miasta Gryfów Śląski zamiast standardowej, przejrzystej procedury sprostowania, mieszkańcy otrzymali pokaz dynamicznej i zagadkowej aktywności na serwerach Biuletynu Informacji Publicznej (BIP). Aktywności, której ślady sekunda po sekundzie zarejestrował system.

Sprawa ma swój początek na początku maja br., kiedy nasza redakcja w ramach rutynowej i w pełni legalnej kontroli społecznej poddała analizie dokumenty finansowe lokalnych urzędników. Nasz wzrok przykuł plik oznaczony jako korekta oświadczenia majątkowego Wiceburmistrza / Sekretarza Gminy, Bożeny Pawłowicz, datowany na listopad 2024 roku (w systemie BIP zarejestrowany pod nazwą pawlowicz_052024.pdf).
W ogólnodostępnym dokumencie nasza redakcja zauważyła istotny brak formalny: na stronie nr 5, zawierającej oświadczenie o świadomości odpowiedzialności za podanie nieprawdy, nie było widocznego podpisu – ani odręcznego, ani elektronicznego. Oznacza to, że przez kilkanaście miesięcy w publicznym rejestrze znajdował się dokument, którego kompletność mogła budzić wątpliwości formalne.
Efekt zapytania prasowego. Urząd staje na baczności
8 maja br. skierowaliśmy do Burmistrza oficjalny wniosek, punktując to wielomiesięczne niedopatrzenie.
Zamiast publicznie wyjaśnić sprawę i poinformować o przyjętym trybie działania, w BIP rozpoczęto serię operacji związanych z usuwaniem i ponownym publikowaniem dokumentów.
Jak wynika z logów systemowych BIP, w połowie maja wykonano serię szybkich operacji na plikach związanych z oświadczeniem majątkowym:
- 14 maja, godz. 14:20 – Usunięcie oświadczenia majątkowego.
- 14 maja, godz. 14:23 – Dodanie oświadczenia majątkowego.
- 15 maja, godz. 07:55 – Kolejne, nagłe usunięcie dokumentu (dokładnie na minuty przed oficjalnym otwarciem urzędu).
- 15 maja, godz. 07:56 – Wgranie nowego pliku w miejsce skasowanego.
Skaner nie kłamie. Nowy podpis na starym dokumencie?
Najwięcej pytań budzi operacja z 15 maja z godziny 07:56, kiedy wcześniejszy plik pawlowicz_052024.pdf został zastąpiony nowym dokumentem o nazwie doc02807120260515061442.pdf.
Nazewnictwo pliku może mieć znaczenie przy technicznej analizie dokumentu, ponieważ zawiera ciąg znaków odpowiadający dacie i godzinie zapisania pliku przez urządzenie. System najprawdopodobniej generuje nazwę automatycznie według określonego schematu.
Rozbijmy nazwę doc02807120260515061442.pdf na czynniki pierwsze:
doc– automatyczny skrót oznaczający „dokument” (standardowy prefiks dla skanów).20260515– Jest to potencjalna data zapisu pliku na dysku skanera w formacie RRRR-MM-DD: 15 maja 2026 roku.061442– to dokładna godzina wykonania skanu w formacie GG:MM:SS, czyli 06:14:42 rano (czasu systemowego urządzenia/serwera).
Porównanie obu wersji dokumentu wskazuje, że pod względem treści i kwot pliki pozostają zbieżne, jednak widoczne są różnice techniczne w samym obrazie skanu. W nowej wersji zmienił się kontrast i ostrość dokumentu, a pieczątka wpływu z 13 listopada wygląda inaczej niż w poprzednio opublikowanym pliku. Dodatkowo na stronie nr 5 widoczny jest podpis, którego brakowało w wcześniejszej wersji dokumentu dostępnej w BIP.
Usunięty plik: pawlowicz_052024.pdf (Strona 1)

Dokument podmieniony – doc02807120260515061442.pdf (Strona 1)

Usunięty plik: pawlowicz_052024.pdf (Strona 5)

Dokument podmieniony – doc02807120260515061442.pdf (Strona 5)

Nazwa systemowa pliku może sugerować, że obecna wersja dokumentu została zeskanowana lub zapisana przez urządzenie 15 maja 2026 roku rano. Okoliczność ta rodzi pytania o przebieg procedury aktualizacji dokumentu w publicznym rejestrze oraz o moment naniesienia podpisu widocznego w nowej wersji pliku. Ewentualne uzupełnienie dokumentu po czasie wymagałoby wyjaśnienia pod kątem obowiązujących procedur administracyjnych.
Co w świetle polskiego prawa oznacza taka ewentualność?
Polskie przepisy przewidują określone procedury dotyczące uzupełniania i publikowania dokumentów urzędowych, w tym oświadczeń majątkowych. W praktyce wszelkie korekty powinny być możliwe do prześledzenia i odpowiednio udokumentowane.
Eksperci prawa administracyjnego zwracają uwagę, że ewentualne nieprawidłowości dotyczące datowania dokumentów lub sposobu publikacji mogą podlegać ocenie właściwych organów nadzorczych. W podobnych sprawach analizowane bywają również przepisy art. 271 Kodeksu karnego dotyczące poświadczenia nieprawdy w dokumentach. Ocena, czy w tej sprawie doszło do jakichkolwiek naruszeń, należy jednak wyłącznie do odpowiednich instytucji.
Wojewoda zbada sprawę
Pierwotny adres internetowy prowadzący do wcześniejszej wersji dokumentu nie jest już aktywny i zwraca obecnie komunikat „404 Not Found”. Jednocześnie historia operacji wykonywanych w BIP pozostawia ślady możliwe do odtworzenia i porównania. Redakcja zabezpieczyła obie wersje dokumentu dostępne przed i po zmianach w systemie.
W związku z uzasadnionymi wątpliwościami dotyczącymi legalności takiego „poprawiania” dokumentów publicznych oraz pytaniami o potencjalne antydatowanie pism, nasza redakcja nie zamierza poprzestać na publicystyce.
Skierowaliśmy oficjalne zawiadomienie do Wojewody Dolnośląskiego we Wrocławiu jako organu nadzorczego nad samorządem. Domagamy się w nim:
- Podjęcia pilnych czynności nadzorczych i zabezpieczenia metadanych nowo wgranego pliku PDF w celu określenia rzeczywistego czasu jego cyfrowego utworzenia.
- Kontroli papierowego oryginału oświadczenia, by sprawdzić autentyczność naniosów tuszu i podpisów.
Redakcja nie przesądza, czy w opisanej sprawie doszło do naruszenia prawa. Przedstawione okoliczności stanowią podstawę pytań skierowanych do organu nadzorczego oraz element społecznej kontroli dotyczącej funkcjonowania instytucji publicznych.
Poniżej publikujemy obie wersje dokumentu zabezpieczone przez redakcję przed i po zmianach w BIP.
Przed zmianą:
Po zmianie:
Marcel Wilk
Cóż można powiedzieć,
sprawa jest bardzo poważna i żałosna. Obnaża funkcjonowanie urzędu i działanie osób tam decyzyjnych.
Obserwujmy reakcje przewodniczącego rady, odwagi!
Ta baba z piskiem powinna wylecieć z urzędu.
Ami to mądre ani ładne.
Proponuję pracę w sklepie społem
Przykład idzie z góry!
Chciala jak zawsze coś ukryc
Rozdymnka