Rodzice chcą dwóch lekcji religii tygodniowo. Złożyli petycję. Petycja nie spełniła wymogów
Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Lubomierzu wystąpili do Rady Miejskiej Gminy Lubomierz z petycją dotyczącą przywrócenia drugiej lekcji religii w tygodniowym planie zajęć. Jak podkreślili w piśmie, „religia to nie tylko przedmiot edukacyjny – to przede wszystkim przestrzeń do kształtowania wartości moralnych, duchowych i postaw, które mają fundamentalne znaczenie w życiu każdego człowieka”.

W treści petycji rodzice argumentowali, że ograniczenie liczby godzin religii „pozbawia dzieci szansy na pogłębianie wiedzy i wartości, a także integrację uczniów i wspólnoty szkolnej”. Wskazali również, że w wielu innych gminach w Polsce władze samorządowe podjęły decyzje o utrzymaniu dwóch godzin religii tygodniowo, kierując się dobrem lokalnej społeczności.
Pismo trafiło do Rady Miejskiej 9 września 2025 r., a sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. Po analizie dokumentu komisja stwierdziła, że złożona petycja nie spełnia wymogów formalnych określonych w art. 4 ustawy o petycjach. Jak czytamy w odpowiedzi z 3 października 2025 r., „brak adresów do korespondencji oraz brak wskazania osoby reprezentującej podmiot stanowi problem do skutecznego dostarczenia pisma zwrotnego”.
W związku z tym komisja zdecydowała o wezwaniu wnioskodawców do uzupełnienia braków formalnych w terminie 14 dni, pod rygorem pozostawienia petycji bez rozpatrzenia. Jak wynika z pisma podpisanego przez wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej, Annę Mielniczuk, korespondencję w tej sprawie skierowano do Zespołu Szkół w Lubomierzu.
Na ten moment nie wiadomo, czy rodzice uzupełnili wskazane braki i czy petycja zostanie ponownie rozpatrzona.
Marcel Wilk
Religia chrześcijańska w „pigułce”: banda zboczeńców – pedofili TRESUJE od urodzenia nowonarodzonych Ziemian do wielbienia dwojga wariatów (tzw. matka boska i jej synalek) z Bliskiego Wschodu i średniowiecznych zboczeńców, co jest praprzyczyną wszelkich patologii i nieszczęść. Na pocieszenie chrześcijan: islam jest jeszcze gorszy. Precz z religijnym matrixem!!! Precz z watykańskim okupantem!!!
Drodzy Bracia i Siostry w Rozumie! Nie bójmy się obiektywnej prawdy: Chrystus (i Mahomet, Mojżesz, Abraham i reszta tego towarzystwa) to był chory psychicznie obłąkaniec z Bliskiego Wschodu. Przez niego i w jego imieniu wymordowano miliony ludzi, zwłaszcza w średniowieczu. Jego matce też kłanialiby się psychiatrzy, gdyby istnieli 2000 lat temu.
Religia KRADNIE ludziom miłość i uczucia wyższe. Religia podstępnie zapędza ludzi (od dzieciństwa) do kochania dwojga wariatów z Bliskiego Wschodu (Jezus i jego matka) i nieistniejącego boga chrześcijańskiego. Skutkiem tego jest zło, nienawiść i nierówności społeczne, a pasożyci skrzętnie wykorzystują finansowo tę patologię, którą tworzą. Brat nie kocha brata, mąż żony, żona męża a nawet rodzice nie kochają własnych dzieci, bo oni wszyscy są „nieczyści”, ziemscy, docześni – w przeciwieństwie do „czystych, niepokalanych” bytów UROJONYCH w zaświatach. Amen, trwa mać.
Jacyś dziwni są ci katolicy. Z jednej strony nienawidzą homoseksualistów żyjących obecnie, a z drugiej strony wielbią homoseksualistę z Palestyny sprzed 2000 lat i jeszcze jedzą jego ciało, co wypełnia znamiona kanibalizmu.
Zwierzęta są lepsze od chrześcijan, a zwłaszcza od katolików, ponieważ:
– nie chleją tej parszywej wódki,
– nie strzelają z petard,
– nie słuchają disco-polo,
– nie interesują się piłką nożną,
– nie oglądają w TV tej głupiej fikcji filmowej, która w istocie jest trucizną umysłową,
– nie molestują własnego i cudzego potomstwa,
I najważniejsze:
– nie pozwalają się WYTRESOWAĆ do wielbienia dwojga wariatów (tzw. matka boska i jej synalek) z Bliskiego Wschodu. Modlitwa to akt choroby psychicznej i element auto-tresury, polegający na odklepywaniu formułek do nieżyjących, palestyńskich wariatów (powtórz 100 000 razy w myślach, albo na głos, że 2+2=5, to w końcu w to uwierzysz).
Do pżedmufcuf: no jak morzecie szkalowac tom naszom pże-sóper-chiper-najśfientszom religie?!?