Zniszczyli im samochód, komis podarował im auto za 0 ZŁ. Niezwykły gest dla rodziny Antosia
Dziś, o godzinie 19:00, Poseł na Sejm RP – Łukasz Litewka opublikował w mediach społecznościowych poruszający wpis. Opisał w nim dramat, jaki spotkał rodzinę Antosia – młodych rodziców, którzy niedawno odzyskali swojego syna po trudnych bataliach. Niestety, ich szczęście zostało zakłócone przez akt wandalizmu.

Jak relacjonuje parlamentarzysta, w nocy nieznani sprawcy włamali się i zdewastowali samochód babci chłopca. Auto, choć stare, stanowiło jedyny środek transportu rodziny. „Wyrwano kable, rozgrzebano stacyjkę, zdemolowano cały samochód – to nie była próba kradzieży, to była dewastacja z premedytacją” – napisał.
Samochód miał służyć codziennym potrzebom, m.in. do przewożenia zakupów i żywności dla małego Antosia. Widok zniszczeń doprowadził babcię do łez. Poseł nie krył oburzenia, pytając: „Dlaczego kogoś boli szczęście ludzi?”
Sprawa została niezwłocznie zgłoszona policji. Parlamentarzysta zadeklarował, że jego fundacja pomoże rodzinie w zakupie nowego pojazdu. „Zakupimy auto, nawet jak będzie 0 zł wpłat” – podkreślił, apelując przy tym o wsparcie fundacji.
Cud po godzinie: auto za darmo
Niespodziewanie, już godzinę później, wydarzył się – jak sam poseł to określił – prawdziwy cud. Skontaktował się z nim pan Grzegorz, właściciel komisu samochodowego Autohandel z Nowej Cerkwi. W krótkiej rozmowie zaproponował rodzinie Antosia Peugeota 3008, wycenionego na 19 900 zł. Warunek? Auto miało zostać przekazane całkowicie za darmo.
„Nalegałem, prosiłem, chciałem kupić chociaż za część ceny. Nie ma opcji – odpowiedział pan Grzegorz. – Przekażcie pieniądze innym potrzebującym. Komuś przydadzą się bardziej” – relacjonuje poseł.
W ten sposób, zamiast dramatycznej walki o nowy samochód, rodzina Antosia w zaledwie kilka godzin znalazła się w centrum niezwykłej historii dobroci.
Zło dobrem zwyciężaj
Cała sytuacja, choć rozpoczęła się od aktu bezsensownej agresji, zakończyła się przykładem solidarności i bezinteresownej pomocy. W sieci pojawiły się liczne komentarze wsparcia i podziękowania dla pana Grzegorza.
„Dobrych ludzi jest więcej” – zakończył swój wpis poseł.
Rodzina Antosia, która jeszcze niedawno walczyła o prawo do bycia razem, dziś otrzymała nie tylko nowe auto, ale i niezwykle ważne świadectwo – że nawet wobec zła zawsze może zwyciężyć dobro.
Marcel Wilk
Następna zbiórkę proponuję na kosmetyczkę dla babci i narkotyki dla kanpola. To są pierwsze potrzeby dla nich przecież a cała reszta na pokaz
Jutro czekamy na otwarcie zbiórki na Twoje potrzeby. Jaką masz potrzebę ?? oprucz dopingu wredności.
Jesteś niepoważna pamiętaj że dobro wraca ,zło również
Ja bym proponowała zbiórkę na taki zastrzyk, co się daje chorym na schizofrenię i przez pół roku nie trzeba brać leków. A to dlatego, że pan Łukasz nie raczy ich brać i ma z tego powodu nawroty.
I przypilnować, żeby ten zastrzyk mu zrobiono.
I żeby chłop uczestniczył w terapii radzenia sobie ze stresem, bo teraz dorosł facet, ojciec niemowlęcia, wyłącznie „krzyczy i płacze” w sytuacji stresowej.
Notabene Litewka działa, internauci się zrzucają, właściciel komisu też, babcia jeździ po zakupy, pomaga jakaś nieprawdopodobna ilość osób, ale potem się wrzeszczy, że to p. Patrycja i p. Łukasz są „wspaniałymi rodzicami”.
A swoją drogą myślę, że na hasło „ojojoj panie pośle Litewko, potrzebujemy pieniędzy na to i owo, bo nie mamy ( na przykład nowej kuchenki/nowej pralki/czegokolwiek innego) i to może być pretekst do zabrania Antosia” odbędzie się jeszcze niejedna zbiórka.
I NIE, panie Łukaszu, NIE WYSTARCZY robić sobie wzruszające zdjęcia z panią Patrycją.
No i teraz jazda ze zbiórkami. Zaraz będzie potrzebna zbiórka na pokoik u babci, później że na pierwsze wakacje i tak się zeruje na dziecku.. W domu 2 facetów, do roboty i zarabiać na potrzeby babci. Ludzie mają gorsze życie, nie mają auta i żyją. Nie wyciągają łap po cudze a tutaj będzie ciągnięcie od ludzi tyle ile sie da, póki głośno i gadają mozna uzbierać na zachcianki.
Najfajniejsze w tym wszystkim jest jak to najbardziej języki strzępią Ci co nic nie pomagają. Jeśli masz potrzebę załóż zbiórkę, na co sobie życzysz ? Może być nawet na dowartościowanie się. Tak na pierwszy rzut oka widać, że tego brakuje. Zachęcam jak widać dobrych ludzi jest więcej niż złych, a dowartościować się warto.
Ja pamiętam jak niedawno czytałam, zabrać dziecko bo tam bieda nie dadzą rady ! Już czytamy, bez zbiórki bo będzie im za dobrze. To kwestia albo dowartościowania się albo wrodzony paskudny charakter.
Facet, który niedługo przed porodem konkubiny ląduje w psychiatryku, bo nie bierze leków, może nie dać rady.
A zbiórkę wszak mogą założyć SAMI, znani są już wystarczająco. Niemniej wolą dzwonić do posła Litewki.
Jednak niektórym ludziom to się w du…., poprzwracalo. Ja nie mam samochodu to i Ty nie musisz mieć. Ty już pewnie swoją pomoc wyczerpałaś z każdej strony.
Tu jednak chodzi o to, że inne plany były względem tego dziecka, ale poszło jak poszło. Teraz jeszcze zostało zastraszanie rodziny jak się da. Ja tylko wierzę że kij ma dwa końce i tego się będę trzymać.
Niespodziewanie, już godzinę później, wydarzył się – jak sam poseł to określił – prawdziwy cud.
Poseł jest egzaltowany. Żaden cud, zwyczajny efekt wrzeszczenia w internecie o nieszczęśliwych rodzicach Antosia. A dla właściciela komisu także reklama.