Most w Mirsku zamknięty bez ostrzeżenia. Powiat nie dopilnował organizacji ruchu
W środę rano, punktualnie o godz. 7:00, zamknięto most na ulicy Fryderyka Chopina w Mirsku. Choć remont przeprawy był planowany od dawna, kierowcy zostali zaskoczeni nagłą blokadą. Na trasie zabrakło informacji o zamknięciu drogi i objazdach – a za to odpowiada Powiat Lwówecki, który nadzoruje inwestycję.

Brak oznakowania i chaos komunikacyjny
Na wyjeździe z Mirska w stronę mostu nie ustawiono żadnych tablic ostrzegawczych. Pierwsze znaki pojawiają się dopiero około 30 metrów przed przeprawą – w miejscu, gdzie nie ma możliwości zawrócenia. W efekcie kierowcy dowiadują się o zamknięciu w ostatniej chwili.
Oficjalny objazd prowadzi przez Giebułtów, Augustów i Złoty Potok, jednak wielu zmotoryzowanych zawraca i jedzie przez Brzeziniec. To mała wieś, która nie jest przygotowana na tak duży ruch samochodowy.
– Ludzie dowiadują się o zamknięciu dopiero wtedy, gdy dojadą do mostu. Później szukają najszybszej drogi i wybierają Brzeziniec – relacjonuje mieszkaniec w rozmowie z portalem eluban.pl.
Powiat zawinił
Za prawidłowe oznakowanie i wdrożenie objazdów odpowiada inwestor, czyli Powiat Lwówecki. To on zatwierdza tymczasową organizację ruchu i powinien dopilnować, by wykonawca – firma z Opola – ustawił odpowiednie znaki. Brak informacji i nieprzemyślany system objazdów obnażają poważne zaniedbania na etapie przygotowań.
Remont konieczny, ale źle wprowadzony
Most na ulicy Chopina, liczący ponad 26 metrów długości, pochodzi z początku XX wieku i ucierpiał podczas powodzi w 2024 roku. Remont jest niezbędny i finansowany ze środków przyznanych powiatowi po klęsce żywiołowej. Koszt inwestycji przekracza 2,3 mln zł.

Prace mają potrwać kilka miesięcy. Do tego czasu mieszkańcy będą się zmagać z utrudnieniami – choć największym problemem nie jest sam remont, lecz chaos komunikacyjny spowodowany brakiem odpowiedniego przygotowania ze strony powiatu.
Marcel Wilk na podstawie artykułu eluban.pl