Dni Fisharmonii w Lwówku Śl. W hołdzie Johannesowi Titzowi w 100. rocznicę śmierci
W dniach 31 lipca – 2 sierpnia w Lwówku Śląskim — dawnym Löwenbergu, a także we Wleniu i Marczowie odbywają się Dni Fisharmonii Artystycznej Johannesa Titza, wybitnego, choć dziś nieco zapomnianego konstruktora fisharmonii. Wydarzenie skupia się na koncertach, spotkaniach i upamiętnieniu postaci Titza w przestrzeni miasta. Okazją do organizacji obchodów jest przypadająca w tym roku 100. rocznica jego śmierci. Przez kilkadziesiąt lat Titz należał do grona najwybitniejszych twórców instrumentów tego typu w Europie.

Pierwszy dzień wydarzenia — 31 lipca — rozpoczął się od symbolicznego aktu pamięci. Pod grobowcem rodziny Titz na cmentarzu komunalnym w Lwówku Śląskim założono wieniec. Choć pomnik nie został jeszcze odnowiony to w ostatnim czasie z inicjatywy Rady Seniorów, został uporządkowany i oczyszczony z mchu co przywróciło mu należne znaczenie i godność.
Pod pomnikiem nagrobnym zebrało się kilkanaście osób, wśród nich: Burmistrz Gminy i Miasta Lwówek Śląski Dawid Kobiałka, radny Zbigniew Eck, Teresa Iwankiewicz — przewodnicząca Rady Seniorów, Daria Puchalska-Dancewicz z komitetu Ciche Anioły, regionalista Eugeniusz Braniewski oraz goście z Niemiec, na czele z Doris Baumert — niemiecką badaczką dawnych ziem wschodnich, prezeską stowarzyszenia Geschichtsverein Kreis Löwenberg Schlesien.


Wśród zgromadzonych był również Balázs Szabó — światowej sławy węgierski organista i profesor Uniwersytetu Muzyki i Sztuk Scenicznych w Wiedniu, jeden z zaledwie pięciu dyplomowanych OrganExpert na świecie!
Gościom towarzyszyła Anita Pysz, lokalna działaczka społeczna i jedna z inicjatorek wydarzenia, pełniąca również rolę tłumacza. Po bardzo krótkiej ceremonii, Burmistrz Kobiałka oprowadził uczestników po niemieckiej części cmentarza, gdzie mówił o planowanej renowacji kolejnych zabytkowych pomników, m.in. grobowca Jacobine Lippner oraz nagrobka rodziny Ertner wraz z kamiennym głazem. Przypomniał także, że w ubiegłym roku udało się zebrać blisko 15 tysięcy złotych na ten cel podczas lokalnej kwesty.




Następnie uczestnicy przeszli na ul. Krawczyńskiego, gdzie pod numerem 8 znajduje się dawna kamienica Titza. To właśnie tam, w swoim warsztacie, tworzył on jedne z najbardziej cenionych w Europie fisharmonii. Na fasadzie budynku już wkrótce zawisnąć ma pamiątkowa tablica.
Wieczorem, o godzinie 19:00 w Sali Mieszczańskiej lwóweckiego ratusza, odbył się wyjątkowy koncert na fisharmonii z 1913 roku, zbudowanej właśnie przez Titza. Przy instrumencie zasiadł Johannes Matthias Michel, niemiecki organista, który wydobył z instrumentu brzmienie tak przejmujące, że można było mieć wrażenie, iż duch samego Titza uniósł się wtedy nad miastem!



Dźwięk fisharmonii zadziwiał bogactwem barw: od dominujących fortepianowych tonów, przez skrzypce, flet i cymbały, aż po gitarę basową, z wyczuwalną w każdym dźwięku domieszką brzmienia organów kościelnych. Profesor Szabo nazwał fisharmonię Titza „Rolls-Roycem wśród instrumentów” i zaproponował burmistrzowi utworzenie muzeum poświęconego konstruktorowi — najlepiej w garażu przy jego dawnej pracowni. Burmistrz Kobiałka odpowiedział, że takowe mogłoby powstać w Baszcie Lubańskiej, bowiem nieruchomość przy Krawczyńskiego jest własnością prywatną.
W kolejnych dniach program wydarzenia przenosi się także do Wlenia i Marczowa. 1 sierpnia we Wleniu, w Pałacu Książęcym, wystąpi Balazs Szabo, 2 sierpnia w kościele pw. św. Katarzyny w Marczowie, rodzinnej wsi Titza, koncert da Simon Buser, a wieczorem do Lwówka powróci jeszcze raz Szabó. Zaplanowano także zwiedzanie pałacu we Wleniu.
Krótkie przypomnienie kim był Johannes Titz: Choć dziś jego nazwisko znane jest tylko nielicznym, Johannes Titz był przez wiele lat jednym z najwybitniejszych konstruktorów fisharmonii w Europie. Urodził się 5 kwietnia 1844 roku w Marczowie, wsi w gminie Wleń. Od młodości wykazywał niezwykłą wszechstronność: pracował jako nauczyciel, rusznikarz, producent puszek, fotograf, a nawet myśliwy. Jednak to muzyka i budowa instrumentów stały się jego prawdziwym powołaniem. W 1903 roku Titz otworzył swój warsztat przy dzisiejszej ulicy Krawczyńskiego 8 w Lwówku Śląskim. Rocznie tworzył od sześciu do siedmiu fisharmonii — każdą z nich budował ręcznie, z niezwykłą precyzją i innowacyjnością. W grudniu 1904 roku otrzymał świadectwo patentowe, dokumentujące jego nowatorskie rozwiązania mechaniczne. Oryginalne świadectwo znajduje się dziś w zbiorach miasta — zostało przekazane przez Krzysztofa Kolarza, Honorowego Obywatela Lwówka Śląskiego i jednego z inicjatorów wydarzenia.

Dni Fisharmonii Artystycznej to coś więcej niż muzyczne wydarzenie — to gest pamięci wobec człowieka, który połączył rzemiosło z pasją i zostawił po sobie dziedzictwo dźwięku. Lwówek Śląski, przywracając pamięć o Johannesie Titzu, odzyskuje część własnej tożsamości. Być może to właśnie teraz rozpoczyna się nowy rozdział tej historii — już nie zapomnianej, lecz odkrywanej na nowo.
Maciej Huzarewicz dla Lwowek24.pl (zdjęcia i tekst)
Dziękuję za obecność na wczorajszych uroczystościach i świetne sprawozdanie z obchodów tego wydarzenia. Mam nadzieję, że dzięki temu Lwówek stanie się jeszcze bardziej znany na Dolnym Śląsku i w całej Polsce, również za granicą. Także nazwisko Johannes Titz będzie znane szerszemu gronu społeczności lwóweckiej.