Wydarzenia na 78. kilometrze autostrady A4, niedaleko wsi Kwiatowo w powiecie złotoryjskim, budzą coraz większe kontrowersje i niepokój. 34-letnia Izabela Parzyszek, która około godziny 18:30 poinformowała ojca o rzekomej awarii samochodu, zniknęła bez śladu, pozostawiając za sobą więcej pytań niż odpowiedzi. Mimo początkowych doniesień o usterce pojazdu, późniejsze ustalenia wykazały, że auto było w pełni sprawne.

Reklama

Izabela, zamiast zadzwonić do męża, który jest mechanikiem, skontaktowała się z ojcem. Ta decyzja budzi zdziwienie, zwłaszcza że mąż potwierdził, iż choć para była w separacji, pozostawali w kontakcie. Czy napięte relacje małżeńskie mogły mieć wpływ na tę decyzję? Mąż Izabeli nie krył zaskoczenia jej postawą, jednak upierał się, że nie było żadnych przesłanek, by jego żona mogła zniknąć z własnej woli.

Ostatnia rozmowa Izabeli z ojcem miała miejsce o godzinie 19:36. Wtedy to zapytał ją, czy wezwała pomoc drogową, ale Izabela przyznała, że tego nie zrobiła. Gdy 20 minut później ojciec próbował ponownie się z nią skontaktować, kobieta już nie odbierała telefonu. Co Izabela robiła przez godzinę na autostradzie? Dlaczego nie zdecydowała się wezwać pomocy drogowej, mimo że miała na to czas i środki?

Fakt, że auto nie miało żadnej awarii, a jednak Izabela zatrzymała się i pozostała na miejscu, budzi podejrzenia. Coraz częściej pojawiają się spekulacje o jej dobrowolnym zniknięciu, szczególnie w kontekście problemów małżeńskich i trudności związanych z odejściem od Świadków Jehowy, do których wcześniej należała.

Choć mąż Izabeli jest przekonany, że żona nie zniknęła z własnej woli, to pojawia się pytanie, dlaczego rodzina nie zgłosiła jej zaginięcia natychmiast po odkryciu porzuconego auta.

Byłeś świadkiem czegoś podobnego?
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat

W sobotę rano, w związku z poszukiwaniami Izabeli, autostrada A4 została zamknięta na pewnym odcinku. W działania zaangażowano psa tropiącego, który został również wprowadzony na pasy prowadzące w przeciwnym kierunku. To może sugerować, że Izabela opuściła miejsce w sposób, który dotąd nie był brany pod uwagę. Nie wyklucza się także, że mogła opuścić kraj.

Śledztwo w sprawie zaginięcia Izabeli Parzyszek nadal trwa. Policja nie ma żadnych podejrzanych, a rodzina i przyjaciele zaginionej z niepokojem czekają na nowe informacje, które mogłyby rzucić światło na tę tajemniczą sprawę.

Czy Izabela zdecydowała się zniknąć? A może padła ofiarą przestępstwa? Odpowiedzi na te pytania wciąż pozostają nieznane, a każda minuta bez nowych informacji pogłębia niepokój i niepewność.

Marcel Wilk na podstawie artykułu bolec.info