„Zadzwonił do mnie dziś rano pan Łukasz.
Rozmawialiśmy kilka minut.
‘Nie poznałem go’, opowiadał mi jak ich sytuacja zmieniła się od momentu gdy świat o nich usłyszał. O kontakcie z rodziną zastępczą, o tym, że w najbliższą sobotę jadą zobaczyć się z Antosiem. 🥺”

Reklama

To historia młodych, niepełnosprawnych rodziców, którzy – choć przygotowali wszystko na przyjęcie noworodka – usłyszeli decyzję o odebraniu dziecka tuż po jego narodzinach. Wzruszający reportaż wywołał szerokie poruszenie, a sprawa trafiła do mediów ogólnopolskich. Od tego czasu wiele się zmieniło.

W ostatnich dniach Łukasz po raz pierwszy poprosił o konkretną pomoc – nie dla siebie, ale po to, by Antoś mógł bezpiecznie wrócić do domu. Ich mieszkanie ogrzewane jest starym piecem typu „koza”. To może być formalna przeszkoda w decyzji sądu. Samodzielne palenie w piecu jest trudne i czasochłonne, a ze względu na ograniczenia ruchowe Patrycji – wykonuje to wyłącznie ojciec.

Byłeś świadkiem czegoś podobnego?
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat

Koszt instalacji nowoczesnego, bezpiecznego ogrzewania został wyceniony na około 25–30 tys. zł. To właśnie na ten cel uruchomiono zbiórkę. Dzięki odzewowi tysięcy ludzi, zebrano już prawie 130 tys. zł.

LINK DO ZRZUTKI

To dowód na to, że kiedy potrzeba – potrafimy działać razem. Nie chodzi o luksusy. Chodzi o dziecko, które ma gdzie wrócić. I o rodzinę, która zrobiła wszystko, by to się udało.