Chwilę po godzinie 11:00 Straż Pożarna została zadysponowana do pożaru kotłowni w Lubomierzu. Nie ma osób poszkodowanych. Trwa akcja gaśnicza.

Na miejscu działają JRG Lwówek Śląski oraz OSP Lubomierz.
Do sprawy wrócimy, gdy znane będą przyczyny zdarzenia.
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat
Info: DLW112







Dawno, dawno temu w odległej galaktyce była sobie mała, głównie bagienna planetka. A na jej mokradłach rozpościerało się państewko Chlewostan. A w nim moralnie błotniste merostwo Chlewomierz. Oto merowie Chlewomierza: "Prosiak Kolanogłów", "Warchlak Błazen", "Świńskie Ziele" i inni. Ci merowie utworzyli bagienno-błotny układ złodziejsko-korupcyjny, w skład którego wchodzili jeszcze "Zapijaczona Locha od Nieruchomości" oraz "Knur Rozporkowiec" i jego ślubna locha "Wściekła Maciora". Oboje znani z uwielbienia do zapachu szamba, którym zresztą obdarzali okolicznych mieszkańców wypuszczając fekalia to tu, to tam. Oprócz tego, "Knur Rozporkowiec" miał na koncie same dobre osiągnięcia: okradanie merostwa, kradzież energii elektrycznej, zaliczanie cudzych loch, fałszowanie dokumentów, korupcja, handel wpływami, przekręty, przechowywanie w swoim chlewie dokumentów "Prosiaka Kolanogłowa", gdy ten przebywał w areszcie i całe multum innych dobrych uczynków. Tak, tak - osiągnięcia, ponieważ takie czyny w Chlewomierzu, jak w całym zresztą Chlewostanie, były uznawane za dobre i chwalebne. Dokładnie na odwrót niż w innych państewkach. Był jeszcze chlewny Arbitraż Lokalny, w którym "Świńskooka Prostytutka" ferowała wyroki zawsze na korzyść samych swoich świń - niekoniecznie sprawiedliwe, a jej ślubny knur "Świński Ryjek" zaś przecie zasiadał we władzach merostwa. Tak więc Chlewomierz był kwintesencją Chlewostanu, a "Prostytutka" ucieleśnieniem rynsztokowej sprawiedliwości. Ciąg dalszy w: "Gwiezdne Wojny".
co to za bełkot!