4 stycznia Fundacja Dziki Patrol ogłosiła uruchomienie zbiórki, której celem jest stworzenie pilnego zaplecza interwencyjnego dla psów na terenie gminy Lwówek Śląski i okolic. To odpowiedź na coraz częściej pojawiające się zgłoszenia dotyczące zwierząt wymagających natychmiastowego zabezpieczenia — „na już”, bez możliwości czekania na formalne procedury.

Reklama
Reklama

Choć samorządy oraz pracownicy gmin i urzędów starają się pomagać w granicach swoich możliwości, system w wielu momentach przestaje działać. Dni wolne, święta, weekendy oraz godziny pracy urzędów sprawiają, że w sytuacjach nagłych zwyczajnie nie ma gdzie umieścić psa, który potrzebuje natychmiastowej pomocy.

A psy nie mogą czekać.

Obecnie już osiem psów czeka na bezpieczne miejsce pobytu. Nie mogą wrócić do swoich domów, a w danym momencie nie istnieje żadna przestrzeń, w której można by je choćby tymczasowo zabezpieczyć. W powiecie lwóweckim brakuje zaplecza interwencyjnego — nie ma bufora bezpieczeństwa, kojców ani miejsca, które pozwoliłoby „kupić czas” do momentu uruchomienia dalszej, formalnej pomocy.

Fundacja Dziki Patrol każdego dnia odbiera telefony od ludzi proszących o wsparcie. Zgłoszenia brzmią podobnie: ktoś zabezpieczył psa tylko na chwilę, ktoś nie ma warunków, by go przetrzymać, ktoś inny nie może dodzwonić się po pomoc. Ta krótka „chwila” bardzo często decyduje o zdrowiu, bezpieczeństwie, a czasem o życiu zwierzęcia.

Byłeś świadkiem czegoś podobnego?
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat

https://zrzutka.pl/nhnean

Dlatego Fundacja podkreśla jedno: kojce są potrzebne teraz. Nie za miesiąc i nie „kiedyś”. Kojce oznaczają realną możliwość natychmiastowego przyjęcia psa, zapewnienia mu bezpiecznego schronienia oraz czasu na odnalezienie właściciela lub zorganizowanie dalszej pomocy. Bez takiego zaplecza nawet największe doświadczenie, chęci i serce do ratowania zwierząt okazują się niewystarczające.

Każdy dzień bez interwencyjnego miejsca to ryzyko, że kolejny pies zostanie na mrozie, trafi na łańcuch, utknie w garażu lub nie zostanie zabezpieczony wcale.

Fundacja Dziki Patrol prosi o wsparcie zbiórki — finansowe, rzeczowe w postaci materiałów oraz o jej udostępnianie. Każda złotówka i każde przekazanie informacji dalej to realna szansa, że następny pies w powiecie lwóweckim otrzyma pomoc na czas.

— Dziękujemy, że jesteście z nami. Dziękujemy, że jesteście z nimi — podkreślają przedstawiciele Fundacji Dziki Patrol.