Okres Wszystkich Świętych to czas, kiedy aleje naszych cmentarzy rozświetlają tysiące zniczy. Wśród zadbanych nagrobków, przy których gromadzą się rodziny, stoją jednak obiekty milczące, opuszczone i powoli odchodzące w zapomnienie. Na cmentarzu komunalnym przy ul. Górskiej we Wleniu jednym z najbardziej poruszających świadectw dawnej historii jest kaplica grobowa rodziny Ander – z zewnątrz przypominająca dumną, klasyczną świątynię, w środku zaś kryjąca zapomniane piękno i ślady powolnego upadku.

Reklama
Reklama

Surowy kamień i dawna potęga

Podchodząc do grobowca na wleńskim cmentarzu, trudno nie ulec wrażeniu, że mamy do czynienia z pamiątką po ludziach wyjątkowo zamożnych i wpływowych. Elegancka fasada budowli, wzniesiona z kunsztownie dopasowanych ciosów kamiennych o ciepłych odcieniach czerwieni i szarości, zwieńczona jest klasycznym tympanonem. Nad wejściem widnieje czytelna do dziś tablica z niemiecką inskrypcją: „Ruhestätte der Familie Ander” („Miejsce spoczynku rodziny Ander”).

Pamięć wykuta w marmurze. Co kryje zapomniane mauzoleum rodziny Ander we Wleniu?
fot. polska-org.pl

Wejścia do mauzoleum strzegą solidne filary oraz ozdobna, kuta z żelaza. Wnęki okienne, niegdyś przeszklone, dziś zabezpieczono deskami i kratami, by chronić wnętrze przed dalszą dewastacją.

Pamięć wykuta w marmurze. Co kryje zapomniane mauzoleum rodziny Ander we Wleniu?
fot. polska-org.pl

Kim byli ludzie, dla których wzniesiono tak okazały grobowiec? To dawni właściciele wleńskiego młyna (Lähnmühle), położonego nad korytem Bobru. To oni zastąpili koła wodne wydajnymi turbinami, zasilając miasto prądem i budując wokół młyna jedno z najpiękniejszych miejsc dawnego Lähn, z zalewem i przystanią łódek. Sam młyn został spalony w maju 1945 roku przez wycofujący się oddział SS, następnie ograbiony przez Armię Czerwoną, a jego resztki ostatecznie zniszczyła powódź w 1977 roku.

Pamięć wykuta w marmurze. Co kryje zapomniane mauzoleum rodziny Ander we Wleniu? — zdjęcie 1Pamięć wykuta w marmurze. Co kryje zapomniane mauzoleum rodziny Ander we Wleniu? — zdjęcie 2

fot. polska-org.pl, fot. fotopolska.pl

Błękitne niebo pod dziurawym dachem

Podczas gdy po potężnym zakładzie przemysłowym nad rzeką nie zostało dziś niemal nic, to właśnie kaplica na cmentarzu pozostaje jedynym czytelnym śladem po rodzie Anderów. Największe emocje budzi jednak to, co kryje się w jej wnętrzu.

Byłeś świadkiem czegoś podobnego?
Wypadek, awaria, coś, o czym powinniśmy napisać — wyślij nam zdjęcie albo krótki opis. Zajmuje to tylko 30 sekund. Zgłoś temat
Pamięć wykuta w marmurze. Co kryje zapomniane mauzoleum rodziny Ander we Wleniu?
fot. Fotopolska.pl (2011)

Gdy zajrzy się do środka kaplicy, oczom ukazuje się widok niezwykły i bolesny zarazem. Strop mauzoleum zdobi malatura w odcieniu głębokiego, królewskiego błękitu, wpisana w geometryczną, wieloramienną gwiazdę obwiedzioną złoconymi profilami. W samym centrum sufitu zachowała się bogato rzeźbiona, złocona rozeta sztukatorska, z której niegdyś zwisała pewnie cmentarna lampa. Wnętrze to miało przypominać niebo – symboliczny dachem nad wiecznym snem pochowanych tu osób.

Niestety, to błękitne „niebo” ma dziś wybitą bolesną wyrwę. W narożniku stropu straszy wielka dziura, przez którą prześwitują spęcane belki i konstrukcja dachu. Deszcz, śnieg i czas robią swoje, nieubłaganie niszcząc ten wyjątkowy zabytek architektury sepulkralnej.

Pamięć wykuta w marmurze

Znajduje się tu także zachowana marmurowa płyta nagrobna z przejmującą inskrypcją: „Hier ruhen vereint” („Tutaj spoczywają razem”). Płyta wymienia kolejne pokolenia rodziny: maleńką Clarę zmarłą w wieku zaledwie kilku miesięcy, młodą Emmę, matkę rodu Caroline z domu Jung, a także kluczowe postaci dla historii miasta – Eduarda Andera (określonego jako Mühlenbesitzer zu Lähn, czyli właściciel młyna) oraz Hugo Andera (Fabrikbesitzer) - właściciel fabryki.

Pamięć wykuta w marmurze. Co kryje zapomniane mauzoleum rodziny Ander we Wleniu?
fot. polska-org.pl

Spacerując w tych dniach po cmentarzu we Wleniu i stawiając znicze na grobach bliskich, warto na chwilę zatrzymać się przy kamiennej kaplicy rodziny Ander. To nie tylko zabytkowa budowla – to niemy świadek historii ludzkich sukcesów, ciężkiej pracy i przemijania, które zrównuje wszystkich. Zadbanie o pamięć o takich miejscach to nasz jedyny sposób, by uchronić lokalną tożsamość przed ostatecznym zapomnieniem.